Witam wszystkich w ten piękny słoneczny dzień
Oczywiście jak co roku w marcu musiałam zachorować , no cóż i tak bywa . Także weekend zaczęłam już w piątek , calutki dzień w łóżku .
Seriale nadrobione . Wszystko byłoby w porządku gdyby nie fakt , że właśnie omija mnie seminarium w Szczecinie .
No , ale cóż nic nie poradzę . Trzeba się wykurować . Dzisiaj o dziwo obudziłam się sama z siebie o godzinie 9 :00 co na prawdę u mnie jest rzadkością , gdzie normalnie wstaję około 12-13 . Dzień zaczęłam od przepysznej jajecznicy ze szczypiorkiem i herbaty malinowej . Później mój cudowny chłopak zrobił mi niespodziankę i wparował ni stąd ni zowąd do mojego pokoju , najkochańszy <3
Także leniwa sobota zaliczona .
Maraton "Kości " też .
Wieczorem bierzemy się za lekcje i czytamy 7 część PLL .
Tak bardzo czekam na wakacje , na ciepło , na plaże .
Jeszcze w sumie tylko 89 dni damy radę ! bo jak nie my to kto ?



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz